
Już na podstawie samej lektury przebogatego CV (16 stron!) można wnioskować, że Horace Newcomb ma wiele do powiedzenia na temat mediów i komunikacji. Jest profesorem na Wydziale Dziennikarstwa i Komunikacji Masowej w Grady College na Uniwersytecie Stanowym w Georgii w Stanach Zjednoczonych, a od 2001 r. dyrektorem programu przyznającego Peabody Awards, prestiżowe nagrody za dokonania na polu transmisji radiowej i telewizyjnej.
(Ciekawych dokonań i ścieżki kariery Newcomba odsyłamy do wspomnianego curriculum vitae.)
Prawie każda z jego licznych publikacji już w tytule zawiera magiczne słowa- klucze: telewizja, mass media, strategie narracyjne, gatunki telewizyjne, międzynarodowe strategie medialne. Nie brakuje ich także w eseju, który poświęcił rozwojowi tego, co nazywa Television Studies. W chwili, kiedy go pisał (w roku 2005), nigdzie na świecie nie istniał osobny, samodzielny Wydział Studiów Telewizyjnych (z naszych poszukiwań wynika, że takowy nie powstał do tej pory: KLIK). Sam termin zaczął funkcjonować w latach 90. ubiegłego wieku; w przypadku, gdy na uniwersytecie istniał wydział poświęcony badaniom nad filmem, Television Studies był do niego przyłączany i działał z nim równolegle.
Właśnie nad naturą i genezą tego złożonego zjawiska zastanawia się Newcomb w swoim eseju.
Esej ten (The Development of Television Studies) nie jest zwykłym streszczeniem historii pewnego obszaru wiedzy (chodzi oczywiście o badania telewizji). Chociaż autor pozostał przy chłodnej, naukowej retoryce, jego nieobojętne podejście do tematu (dodajmy, że właściwe większości badaczy telewizji – to, zdaje się, specyfika tej dziedziny nauki; być może wynika to z faktu, że sam stan telewizji zdaje się „wołać” o zmiany) zdradzają jasno określone preferencje i przejrzystą wizję dziejów pojęcia Television Studies. Trudno doszukiwać się tu elementów manifestu naukowego, ale autotematyczny tekst Newcomba jasno określa „właściwą” ścieżkę, którą należy podążać w badaniach fenomenu telewizji. Tą ścieżką jest podejście interdyscyplinarne.
Krótka refleksja nad terminologią (a raczej jej praktycznym zastosowaniem) jest dla Newcomba przesłanką dla fundamentalnego dla całego artykułu stwierdzenia – i jednocześnie zarzutu pod adresem środowisk akademickich. Według niego pojęcie Television Studies, używane najczęściej w sensie instytucjonalnym, służy celom nienaukowym (takim jak pozyskanie dla uczelni studentów czy środków materialnych), a przy tym nastręcza wielu problemów związanych ze zdefiniowaniem dyscypliny naukowej.
Powszechne podejście do zjawiska telewizji także nie cechuje się postawą godną naukowca. Argumentów dostarcza konkluzja Toby'ego Millera, który z jednej strony piętnuje postrzeganie telewizji przez pryzmat tradycyjnych wartości jako obszaru suwerenności, a z drugiej – krytykuje praktyki nastawione na poszukiwanie w telewizji źródeł zysków finansowych. Trzecia, właściwa naukowcom droga streszcza się w słowach: to do the work. Ta metoda, skupiona na studiowaniu ekranu, tekstów i kontekstów, ma badać, jak telewizja tworzy znaczenia.
W najbardziej ogólnym sensie, The Development of Television Studies, zawiera krytykę wszystkich wąskich perspektyw, ograniczających pole patrzenia na telewizję do jednego aspektu (ekonomicznego czy pedagogicznego), wynikających często z partykularnych potrzeb. Negatywny opis tego, czym nie jest Television Studies w dużej mierze wypełnia wywód Newcomba. Pozostała część tekstu to odwołania do poglądów intelektualistów, którzy przełamywali schemat ograniczonego opisu – rodzaj pozytywnej definicji teorii telewizji, pożądanej przez samego autora.
Newcomb odkrywa także motywacje badaczy telewizji, które stanowią o specyfice tej dziedziny nauki. Z jednej strony jest to utylitaryzm, oparty o powszechność i demokratyczność przedmiotu badań, a z drugiej wynikająca z tego społeczno-polityczna ranga telewizji.
Jak widać, telewizja stała się obszarem dość gorących sporów, w których także Horace Newcomb zabrał głos. Antyesencjalistyczna metafora TERENU dobrze chyba oddaje sens jego teorii: obszar telewizji jest przestrzenią, gdzie różne aspekty kultury uruchamiają pytania skierowane do innych. W dodatku przestrzeń ta staje się POLEM WALKI, ujawniającym niedostatki jednostronnego spojrzenia i pełnej analizy. Wobec „niewyjaśnialności” telewizji jedyną pożądaną postawą jest skromność, solidność i szczegółowość badacza, który wchłania różne perspektywy naukowe. In the play of these bent, blended, and colored shadows we find the best repository for better questions – kończy swój tekst Newcomb.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz