Dla Autorów punktem wyjścia jest stwierdzenie, że telewizja w ogóle jest zjawiskiem ze wszech miar narracyjnym, a w jej obrębie występują różne odmiany opowieści. Odpowiedni rodzaj narracji wynika z formuły, gatunku, systemu produkcji i procesu odbioru programu, jednak czy jest to reklama, czy program przyrodniczy, prawie zawsze wykorzystuje jakiś model opowiadania. Głównym tematem tej analizy jest oczywiście narracja w serialach telewizyjnych.
Krótka uwaga metodologiczna - choć czytelnikom tego bloga nieobca [por. Inne spojrzenie na gatunek ] - tradycyjne perspektywy humanistyki nie są wprost przekładalne na obszar telewizji. Także teorie z zakresu narratologii nie są w pełni przystawalne do fenomenu współczesnych mediów. Literackie czy filmowe modele muszą zostać rozszerzone i zmodyfikowane, aby mogły opisać narrację seriali telewizyjnych. Takie właśnie rozszerzenie wypełnia omawiany tekst.
Co stanowi o specyfice narracji telewizyjnej? Szczególnie ciekawe wydaje mi się zwrócenie uwagi na audiowizualny charakter rzeczonego medium - konstatacja dość banalna, ale w rodzimej humanistyce, wydaje się, zbyt często niedoceniana. Pomiędzy sekwencją obrazów, a ścieżką dźwiękową wytwarza się specyficzny rodzaj napięcia, który jest fundamentalną cechą narracji telewizyjnej.
Co za tym idzie, wielokanałowość telewizji implikuje swoisty rodzaj percepcji, także szalenie ważny dla narratologii, którą się zajmujemy.
![]() |
| Wielokanałowość mediów audiowizualnych |
Jeszcze innym aspektem determinującym narrację telewizji jest kwestia specyfiki nadawania i odbioru, zawarta między innymi w koncepcji strumienia Raymonda Williamsa [por. Strumień nasz powszedni ].
Zmiany, które zaszły w latach '90 w technice i produkcji telewizyjnej przyczyniły się także do powstania nowego modelu emocjonalnej ekspresji w mediach. Także z tego okresu pochodzą przykłady, na których Autorzy wspierają swój opis różnorodnych form narracyjnych.
Binarny podział na SERIES i SERIALS nie opisuje ściśle relacji wśród większości telewizyjnych produkcji. To rozróżnienie warto raczej zastąpić, jak czytamy, koncepcją kontinuum, którego wspomniane kategorie są przeciwnymi biegunami. W rzeczywistości jest bowiem tak, że większość seriali to formy hybrydowe, łączące cechy jednego, jak i drugiego modelu. A te z grubsza można nazwać następująco:
SERIES - znane postaci i motywy, ale każdy odcinek charakteryzuje się indywidualizacją historii
SERIALS - brak konkluzji danego odcinka, przeniesienie historii do następnej odsłony, koleność odcinków mogłaby zostać zaburzona.
Kwestia autorstwa wyróżnia gatunki telewizyjne spośród innych tekstów kultury - autorów jest wielu, a często pozostają oni dla widzów anonimowi (wyłączając np. facluby seriali, takie jak fanklub Miasteczka Twin Peaks). Jednak spośród nich kluczową rolę odgrywają creator i producer.
Także odbiór telewizji rządzi się swoimi prawami. Łącząc pewne elementy czytania książek (środowisko domowe), jak i oglądania filmów (społeczny, grupowy charakter), charakteryzuje się pewnymi osobliwymi cechami. Głównie rzecz sprowadza się do włączenie pory emisji (np. danego serialu) do rozkładu dnia, włączenie go do codziennego rytuału (chociaż różne pola eksploatacji wyłamują się z tego nakazu - wśród nich nagrywanie programu).
Warto także zaznaczyć, że odbiór w dużej mierze zależy od doświadczeń widza i znajomości kontekstu (większa kompetencja może wpłynąć pozytywnie na satysfakcję z oglądania telewizji, szczególnie w przypadku oper mydlanych). Wiąże się z tym także kwestia opinii publicznej, fanklubów i wpływu odbiorców na kształt tekstów telewizyjnych.
C.D.N. (jak w serialu...)
:-)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz